Co zrobić, gdy dziecko przyłapie Was na seksie?

Co zrobić, gdy dziecko przyłapie Was na seksie?

Seks to jedna z podstawowych potrzeb fizjologicznych człowieka oraz innych ssaków. Jego regularne uprawianie pozwala na pozbycie gromadzącego się napięcia seksualnego. Szacuje się, że w długotrwałym związku partnerzy nawet 3 do 5 razy w tygodniu inicjują stosunek.

Czy dziecko zmieni nasze pożycie seksualne?

Myślom o rychłym rodzicielstwie zazwyczaj towarzyszy nie tylko radość z narodzin potomka, ale również strach przed nowym. Dodatkowy członek rodziny sprawi, że wcześniej ustalony rytm ulegnie zmianom, które mogą dotknąć również sfery seksualnej związku.

Ciąża to okres charakteryzujący się zmiennym podejściem do faktu stosunków miłosnych, jednak większość ginekologów nie zabrania swoim pacjentkom pożycia. Połóg następujący po narodzinach dziecka oznacza jednak restrykcyjny zakaz uprawiania seksu. Nieprzespane noce następujące po powitaniu na świecie nowego człowieka po pewnym czasie zamieniają się w noce w czasie których syn, czy córka wędrują do naszego łóżka.

Przyłapanie rodziców na seksie- spokojnie, to zdarza się każdemu

Jeżeli dziecko zobaczyło rodziców uprawiających seks, to naprawdę nic się nie stało. Zdarzenie to zazwyczaj ma miejsce w czasie, gdy nasz maluch jeszcze nie potrafi nazwać tego czego doświadczył. W tym momencie warto nie wpadać w panikę, a spokojnie porozmawiać z dzieckiem (wcześniej odpowiednio się okrywając). Żaden z rodziców nie powinien dać dziecku do zrozumienia, że to co zobaczyło jest złe. Nieodpowiednie podejście do kwestii cielesności w dzieciństwie powoduje wstyd przed rozmowami w późniejszych okresach życia.

Rodzice przyłapani na seksie zazwyczaj gorączkowo tłumaczą się jeden przez drugiemu niezorientowanemu w temacie maluchowi. Jedynie spokój i opanowanie w tym momencie uznane są za słuszne emocje. Synowi, czy córce wystarczy jedynie informacja, że żadnemu z rodziców nie dzieje się krzywda. Prawie żadne dziecko nie będzie tematu drążyło, a jedynie chętnie położy się wraz z rodzicami na wspólny odpoczynek.

Pamiętajmy, że nie taki straszny diabeł jak go malują.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *